5 grudnia stanie się cezurą w dziejach RPA i całej Afryki. Odszedł ojciec „tęczowego narodu” Wpisy– Nelson Mandela.
5 grudnia stanie się cezurą w dziejach RPA i całej Afryki. Odszedł ojciec „tęczowego narodu” Wpisy– Nelson Mandela.
Dyskurs ekologiczny to często bagatelizowane narzędzie opisu transformacji krajów rozwijających się, w tym państw Czarnego Lądu. Podczas szczytu klimatycznego w Warszawie głos Afrykanów był mało słyszalny. Niedostrzeżenie roli Afryki w tworzeniu mapy dochodzenia do porozumienia klimatycznego może okazać się głównym błędem organizatorów szczytu.
Najnowszy film Paula Greengrassa – „Kapitan Phillips” – to nie tylko historia o dramatycznym losie porwanego przez piratów somalijskich Richarda Phillipsa, kapitana MV Maersk Alabama, lecz także opowieść o lęku Ameryki przed Afryką, o stereotypach utrudniających zbudowanie rzeczywistej współpracy między tymi kontynentami. Stwierdzić można, że to dzieło komplementarne wobec dwóch innych filmów z 2013 r., również podejmujących problem piractwa w Zatoce Adeńskiej. Duńskie „Porwanie” Tobiasa Lindholma skupia się na psychologicznej charakterystyce losu uprowadzonych i postawach armatorów. „22 minuty” Wasilija Sierikowa to z kolei film akcji, opowieść o porwaniu i akcji odbicia rosyjskich marynarzy z rąk somalijskich piratów. „Kapitan Philips” wypełnia lukę między produkcją duńską i rosyjską, między dramatem psychologicznym a kinem sensacyjnym.
Teksty zawarte w obu wznowieniach reportaży Ryszarda Kapuścińskiego obrazują moment przełomowy w dziejach Czarnego Lądu. W latach 60. świat wierzył, że koniec kolonizacji stanie się jutrzenką sukcesu nowych krajów. O Afryce pisano wtedy wiele – znaczną część tekstów powstałych po tzw. Roku Afryki (1960) odłożyć można jednak do lamusa historii. Wnioski wielu z komentatorów przeobrażeń Czarnego Lądu okazały się całkowicie chybione. Dziś w mediach dominuje dyskurs afropesymistyczny, piętnujący kolejne przewroty, zamachy stanu i kryzysy humanitarne na południe od Sahary. Czy zatem sięganie do tekstów Ryszarda Kapuścińskiego powstałych pół wieku temu ma sens? Co może nam powiedzieć o współczesnej Afryce diagnoza postawiona kilka dekad temu, która tylko częściowo się sprawdziła?
Wielki Rów Wschodnioafrykański dzieli kontynent – wyznacza także strefy wpływów w regionie Wielkich Jezior Afrykańskich. Kiwu historycznie i etnicznie przynależy do Rwandy – politycznie i gospodarczo to część Konga. Od dwóch dekad w rejonie trwa krwawa wojna. 5 listopada 2013 roku władze w Kinszasie ogłosiły pokonanie rebeliantów. Czy oznacza to jednak rzeczywisty kres konfliktu i początek pojednania?