Sięgając po „Taniec mocarstw”, przypuszczałem, że zderzę się z kolejną wersją „Europy” Normana Daviesa: książką, która z patosem wyważa otwarte już dawno wrota. Na szczęście myliłem się.
Stolicą reszta Polski gardzi. Warszawa to pyszałkowatość połączona z martyrologicznym syndromem małego powstańca. Do tego jeszcze konsumpcja na pokaz, z którą brutalnie rozprawia się Krzysztof Varga.
Jakie uczucia towarzyszą wyjmowaniu mózgu nieboszczyka ze słoja pełnego formaliny? Cóż, muszą być one zbliżone do wrażenia, jakie zostawia po sobie lektura opowiadań Zdzisława Beksińskiego.
Hooman Majd balansuje między dwoma pozornie zantagonizowanymi światami – zachodnim i orientalnym. Z uporem i fantazją tłumaczy kulturę irańską, obalając mity narosłe wokół jego ojczyzny.
O znaczeniu literatury na rozbitym wojnami domowymi Bliskim Wschodzie, groźbie neofaszyzmu i bierności UE wobec problemu syryjskiego opowiada libański pisarz Iljas Churi.
Jak kryzys ekonomiczny wpłynął na Egipt i RPA? Kilka słów o tym na marginesie książki „Globalny kryzys finansowy a kraje CIVETS. Kolumbia, Indonezja, Wietnam, Egipt, Turcja i RPA” autorstwa Krystyny Mitręgi-Niestrój i Blandyny Puszer.
„Pełnokrwisty Amerykanin” z Teheranu, wnuk ulema wychowany na ateistę, syn irańskiego dyplomaty i publicysta „Guardiana”. Hooman Majd po raz kolejny zabiera nas w niezwykłą podróż do Iranu – tym razem najbardziej osobistą i, tak jak on sam, pełną paradoksów.