Gdzie znajdują się granice zaangażowania dziennikarza w konflikt, który opisuje? Gdzie kończy się rozsądek, a zaczyna zwykła brawura? Trochę wbrew autorom to właśnie do tych pytań prowokuje reportaż o etiopskim więzieniu, do którego pechowo trafili.
Dariusz Rosiak napisał książkę ważną, której przesłanie wciąż zyskuje na aktualności. W „Ziarnie i krwi” zabiera nas w podróż do kolebki chrześcijaństwa, która dziś przeistacza się w ponure cmentarzysko.
Co skusiło Hatzfelda, by po trzech znakomitych książkach poświęconych Rwandzie dodać do nich dziełko tak bardzo odbiegające standardem od reszty? Odpowiedź jest prosta – uzależnienie od tematu. Ciągłe pisanie o ludobójstwie potrafi niebezpiecznie wciągnąć.
Jakie pobudki kierowały agentami brytyjskiego wywiadu, którzy w okresie zimnej wojny przechodzili na stronę ZSRR? Słów kilka o kryzysie etosu imperialnego i znaczeniu ideologii antykolonialnej u angielskich elit.